Zimowe wyprzedaże w wiosennej odsłonie

Zimowe wyprzedaże powoli się kończą, a ja wreszcie wybrałam się na  polowanie i wróciłam objuczona zdobyczami. Tak lubię! Wiosna, która wypełnia powietrze od jakiegoś czasu (pomimo obfitego śniegu, jakim nas niebo ostatnio uraczyło), jest tak przemożna, że zmieniła resztki po zimowych kolekcjach w wiosenne pierwiosnki.

Sezon, sezonem, ale jak ktoś jest spragniony kwiatów i słońca, to nawet w zimowej ofercie dostrzeże tylko optymizm i nadchodzące ciepło. Zobaczcie, jak sobie zaaranżowałam artykuły z przecen.

zimowe wyprzedaże - homelikeilike.com

Po pierwsze… Mint Grey. Nie było mnie tam… od jesieni! Kobaltową tacę w marokański wzór już znacie z poprzednich wpisów. Doszła jaszcze piękna, lustrzana ramka na zdjęcie. Jestem zadowolona! Prawdę mówiąc, w kwiaciarni też załapałam się na promocję. Warto mieć zaufaną kwiaciarnię. Ja w mojej od czasu do czasu dostaję niepotrzebne kwiaty gratis. Bo kwiaciarnia, w której kupuję, to świetne miejsce! Tam przekwitłych kwiatów nie wciska się do bukietów. Właścicielka dba o jakość tego, co sprzedaje. Gdy uznaje, że coś nie jest dostatecznie świeże, po prostu odkłada na bok, lub – tak jak w tym przypadku – dodaje gratis do zakupów. Mnie tym razem trafiły się hiacynty.

zimowe wyprzedaże - homelikeilike.com

wiosna

Mówiłam, że wiosna? A jak pachnie!

zimowe wyprzedaże - homelikeilike.com

Po drugie… Zara Home. Gorąco was namawiam do zakupów w ZH na wyprzedażach, szczególnie w ostatnim, trzecim etapie, gdy przeceny sięgają 70%, a czasami nawet są jeszcze większe. Na podstawie własnego doświadczenia mogę wam zasugerować, że bibeloty, akcesoria, przewalone milion razy, prezentują się słabo pod koniec sezonu, natomiast z czystym sercem mogę wam polecić tekstylia, które, nawet jeśli są wyjęte z opakowań i wymiętolone, mają bardzo dobrą jakość. Przecież i tak trzeba ja wyprać przed użyciem i oczywiście wyprasować. Ceny natomiast są doskonałe! Dla przykładu podam, że za poszewki, które tu widzicie, czyli 2 szt. haftowanych poszewek w kolorze mint, 2 szt. kwadratowych poszewek w kolorze mint, poszwa na kołdrę 220×220 w kolorze mint, ogromne prześcieradło 240 x 280 w kolorze mint, widoczna na zdjęciu koralowa poszewka ozdobna oraz 2 szt. pościelowych poszewek na poduszki we wzory egzotyczne w kolorze koralowym (możecie je zobaczyć na zdjęciu tytułowym i w poprzednim artykule o Lee Radziwiłł) kosztowały w sumie 220 zł. Jestem bardzo, bardzo zadowolona! Przyznam wam, że właśnie ten blady kolor mint, błękit na pograniczu bladej zieleni i szarości, kolor lazurowego morza, jest dla mnie tym, czemu oprzeć się wprost nie potrafię. Uwierzcie mi, łatwiej mi przychodzi odmówić sobie czegoś w blue and white, niż właśnie w tym eterycznym błękicie.

poduszki z zara home

poduszki z zara home - homelikeilike.com

zimowe wyprzedaże wiosną

wiosna

A co wam udało się upolować na kończących się właśnie wyprzedażach? Pochwalicie się?

* * *

Z ostatniej chwili: możecie być pewni, że wierzę mocno w to, co piszę. Sama tak bardzo zasugerowałam się tymi pochwałami, że postanowiłam pobiec do Zara Home i jeszcze raz zerknąć, co jest do wzięcia. Wróciłam z pudełeczkiem w kolorze mint (a jakże!) i jeszcze z dwiema poszewkami. Istne szaleństwo!


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –