Warszawska jesień – Mint Grey

O tym, że ten post powstanie, wiedziałam już w chwili zakładania bloga. Jedyna rzecz, co do której nie miałam pewności, to czas publikacji. Kiedy otworzył się sklep internetowy, już miałam pisać, ale ostatecznie nie wypaliło, aż w końcu postanowiłam: otworzę tym wpisem jesień. Dzisiaj nadeszła pora na Mint Grey.

Jeśli przez chwilę mieliście wrażenie, jakby rozległy się fanfary, to przyznam, że i ja je słyszałam. Mint Grey to najważniejszy punkt na mojej mapie wnętrzarskiej. Z kilku względów, a zwłaszcza dlatego, że stał się pewnym początkiem.

Zawsze lubiłam urządzać miejsca, w których mieszkałam. Znajomi twierdzili nawet, że idzie mi to dobrze. Bardzo długo brakowało mi jednak… odwagi. Nieustannie podcinałam sobie skrzydła myślą, że większość rzeczy, które mi się podobają, jest dla mnie nieosiągalna finansowo, co automatycznie kazało mi w poczuciu przyzwoitości i dobrego wychowania, porzucać wszelkie marzenia.

mint grey boutique

Butik Mint Grey na ul. Kopernika w Warszawie

I wtedy stanęłam pod witryną Mint Grey. Dalej sprawy potoczyły się szybko i intensywnie. Poznałam Magdę – właścicielkę sklepu, kobietę kochającą wnętrza i przepełnioną… odwagą właśnie w realizacji swoich wnętrzarskich marzeń. Magda idzie przebojem, lecz – co należy zaznaczyć bardzo jasno – zachowując niezmiennie wspaniały szacunek dla ludzi. To rzadko spotyka się u przebojowych osób.

mint grey boutique

Lekkość i elegancja stylu klasycznego nowojorskiego.

Miałam pisać o Mint Grey? Ależ piszę właśnie, bo MG to Magda. Lecz dobrze, już się poprawiam: Mint Grey to oaza, przystań i ambasada klasycznego stylu nowojorskiego, butik wnętrzarski, w którym są kolekcjonowane wysmakowane przedmioty od drobnych bibelotów, takich jak świece i sztuczne kwiaty, poprzez szlachetną pozłacaną porcelanę, niklowane naczynia i przebogaty wybór oświetlenia, na meblach drewnianych i tapicerowanych kończąc. Magda stworzyła markę, ludzie chcą mieć wybierane przez nią rzeczy w swoich domach. Ogromną zaletą, niespotykaną chyba w tej klasy sklepach, jest to, że w Mint Grey z taką samą uwagą i entuzjazmem obsługuje się kogoś, kto przyszedł tylko po rameczkę na zdjęcie, jak i klienta, który postanowił wyposażyć cały apartament ofertą tego sklepu; bez wątpienia jest to również wielką zasługą ludzi, którzy z Magdą współpracują, kto widział poświęcenie, z jakim asystuje klientom Justyna, ten wie, o czym mówię.

wybieram polecam - mint grey

Większość z Was zna Mint Grey, znacie Magdę, jej bloga i jej nieustępliwość co do wyznawanych zasad estetycznych.

Chcę jej podziękować za to, że otworzyła mi drzwi do nowej estetyki, gdzie wszystko ma swoje miejsce i przeznaczenie, gdzie nawet przepych opiera się na porządku. Dziękuję Magda! Masz charyzmę! Trzymam za Ciebie niezmiennie kciuki.

Wszyscy, zainteresowani ofertą Mint Grey mogą wybrać się na zakupy on-line na stronie Sklepu Mint Grey, natomiast w Warszawie na klientów czekają dwa butiki, pierwszy przy ul. Mikołaja Kopernika 8/18 i drugi na Ursynowie, przy ul. Makolągwy 21. Nie mniej gorąco polecam lekturę bloga prowadzonego przez właścicielkę – Home Creations by Magda Z

* * *

Tym wpisem chcę również rozpocząć jesienny spacer po Warszawskich ulicach, po moich ulubionych miejscach. Trasa, którą zamierzam was poprowadzić, będzie wiodła w pewnym sensie bocznymi dróżkami, bo któż nie zna Nowego Światu? By zajrzeć na ul. Kopernika trzeba jednak zboczyć z głównej drogi. I tak chcę z wami iść, pomijając wielkie centra i uciekając od tłumu, bo tak się złożyło, że najciekawsze moim zdaniem wnętrzarskie miejsca na warszawskiej mapie, leżą poza mocno wydeptanymi trasami. A ponieważ jesień urzeka słońcem rozmigotanymi między ostatnimi liśćmi, kolorami i sentymentalnym pięknem, proponuję wam spacer po wnętrzach-zewnętrzach, przy okazji ze zdziwieniem odkrywając urok stolicy, za którą nigdy nie przepadałam, a która chyba po wielu latach zaczyna uwodzić mnie swoim pięknem.

Vis a vis butiku Mint Grey znajdują się stylowe kamienice, których fasady dorównują urodą kultowym domom przy West Village.


– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz