dsc_2146

Warsaw Home Expo 2017 – nareszcie!

„Nareszcie”, ponieważ w końcu udało mi się przygotować dla was relację z Home Expo, ale przede wszystkim „nareszcie” dlatego, ponieważ wypełniła się niewygodna luka na warszawskim rynku targowym. Dzięki Home Expo Warszawa nareszcie ma targi dedykowane sektorowi interior design. Ba! Myślę, że Polska ma nareszcie targi, których bardzo brakowało w tej branży, ponieważ to, co do tej pory oferował nam Poznań czy Łódź, także do końca nie spełniało oczekiwań. Nadarzyński Ptak Expo idealnie wpasował się w niszę, a przecież to dopiero początek!

Kiedy dwa lata temu w środowisku zaczęło mówić się o tych targach, wystawcy odnosili się do nich z dużą dozą niepewności. Impreza bez historii, co prawda z zapowiedzią spełnienia marzeń i potrzeb sektora interior design, jednakże bez niczego konkretnego, oprócz dość ambitnych zapowiedzi. Nic dziwnego, że do edycji 2016 wszyscy odnieśli się z bezpiecznym dystansem.

Pamiętacie moją relację sprzed roku? Jej przygotowanie przyszło mi bez trudu. Na oko stoiska zbudowane w ramach targów Home Expo 2016 zajęły jedną czwartą pawilonu. Łatwo było ogarnąć całość i przestrzennie, i pod względem syntetycznej analizy. Dwie godziny, szybki spacer, kilka przyjemnych rozmów ze starymi znajomymi i paroma nowo poznanymi osobami.

Tak było rok temu. A w tym roku? W tym roku nie doceniłam przeciwnika! Czekając w długim korku na wjazd na teren targów wciąż jeszcze nie przeczuwałam, z czym przyjdzie mi się zmierzyć. Nie chodzi o to, że targi te były nie do ogarnięcia, ja po prostu nie przygotowałam się na nie odpowiednio.

Warsaw Home Expo 2017

Kilka godzin, które wygospodarowałam sobie na sobotę, okazało się stanowczo zbyt małą porcją czasu! Do zwiedzenia miałam bowiem nie ćwiartkę hali, a trzy hale. W pierwszy dzień udało mi się jedynie zapoznać z ofertą jednej z nich, oznaczonej literą E. Poprzestanie na tym byłoby nieprofesjonalne, niepoważne i ze szkodą dla mnie samej, a także, w pewnym sensie, dla was. Wróciłam więc na targi w niedzielę i na tyle, na ile było to możliwe, dokonałam selekcji na pozostałych dwóch halach – F i D.

To nie będzie wyczerpująca relacja dająca pełny przekrój przez całą imprezę. Potraktujcie to również jako wyraz mojego zaskoczenia tymi targami, a także jako wyraz tempa i jakości, z którymi Home Expo eksplodowało z pierwszej edycji na drugą.

Swoje eksploracje skupiłam głównie na małych firmach, manufakturach, hołdujących rękodziełu, tradycji i pasji. Spotkania z ludźmi tworzącymi takie firmy to za każdym razem długie, pełne emocji rozmowy o fascynacjach, o źródłach inspiracji. Tym bardziej nie da się przebiec po tych stoiskach szybkim pędem.

Kiedy weszłam na stoisko marki Novelle, byłam niemal pewna, że mam do czynienia z dystrybutorem włoskich mebli. Jakość i wzornictwo jednoznacznie, w moim odczuciu, wskazywało na Made in Italy. Miałam ochotę usiąść z wrażenia na jeden z aksamitnych foteli Novelle, gdy dowiedziałam się, że właśnie oglądam ofertę polskiej rodzinnej firmy z kilkudziesięcioletnią historią! A jednak, w podróż do Włoch zabrała mnie współwłaścicielka marki i dyrektor kreatywna, pani Magdalena Nowak Trzęsiok.

Jak przyznała, Włochy są jej największą inspiracją (a jednak! byłam blisko!), przy czym nie tylko pod względem wzornictwa i jakości. Podróże i doznania, jakich Magdalena Nowak Trzęsiok doświadcza w kontakcie z Italią, stają się dla niej źródłem natchnienia i nowych pomysłów. Na przykład kolorystyka kolekcji, a właściwie kostiumu meblowego nr 7 to reminiscencja podróży do Trydentu i barw, jakie pani Magdalena dostrzegła na horyzoncie pół-zamglonego górskiego regionu. Dolomity i ich naturalna oprawa posłużyły za paletę, która zabarwiła meble z tej linii – głęboka zieleń lasu, chłodny kamienny beż.

Zaprezentowane na targach linie udowodniły, że Novelle jest gotowa przyjąć klientów o dość różnorodnych gustach, gwarantując za każdym razem wysoką jakość wykonania i wysmakowane wzornictwo. Niewątpliwym smaczkiem jest znak firmowy, który znajdziemy na każdym z mebli.

warsaw home expo - novelle - homelikeilike.com

novelle home couture - homelikeilike.com

novelle detal - homelikeilike.com

meble novelle - homelikeilike.com

W Hali E zebrano dość szeroki przekrój, od rękodzielnictwa po prężnie działające manufaktury z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Nie zabrakło także przedstawicieli uznanych, wręcz kultowych marek, ale o tym za chwilę. Zatrzymam się najpierw przy boxie, w którym Anna Krzemińska demonstrowała technikę batiku (pisałam wam kiedyś o tego rodzaju tkaninach, pamiętacie? Jeśli nie, kliknijcie TUTAJ). Wykonane przez nią tkaniny dekoracyjne były wyeksponowane obok i szczerze mówiąc, na pierwszy rzut oka robiły wrażenie form tak mocno przestrzennych, że uznałam je za kilimy. Dopiero potem okazało się, że mam przed sobą płaski nadruk na płótnie. Od zawsze twierdzę, że tkanina jest idealnym elementem do dekoracji ścian. Sami spójrzcie.

batik - homelikeilike.com

Jeśli szukacie wyjątkowych i niepowtarzalnych dekoracji, przypomnijcie sobie o Miral Deco. Powinniście ich już znać, bo nie tylko pisałam o tej marce w zeszłym roku, ale etniczne kolie Miral zagrały jako główny element dekoracyjny w apartamencie projektu Marii Rosarii Boccuni. W tym roku na targach można było zauważyć interesujący rozwój w propozycjach dekoracyjnych Miral. Imponujący obraz z metalu, przykuwający uwagę abstrakcyjnym rysunkiem, lampy na ozdobnych nogach, a także duże rzeźby z piaskowca utrzymane w stylu prymitywistycznym, to przykłady etnicznego rękodzieła i efekt poszukiwań praktycznie na całym świecie.

miral decor - homelikeilike.com

miral deco - home likeilike.com

Tak jak i w zeszłym roku, tak i teraz do stoiska Miral Deco przylegała ekspozycja Artystycznej Manufaktury – studia wykonującego przepiękne meble w zabudowie. Pilnie śledzę ich poczynania, którymi dzielą się na swoim profilu na Instagramie (znajdziecie go TUTAJ) i za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem ich realizacji. Jeśli uwielbiacie klasyczne białe kuchnie angielskie, garderoby w amerykańskim stylu, a nie znacie jeszcze Artystycznej Manufaktury, musicie to szybko nadrobić. Firma to nie tylko wykonywane przez nich meble, ale także pieczołowicie dobierane dodatki, takie jak prezentowane na targach oświetlenie oraz klamki i uchwyty.

artystyczna manufaktrura - homelikeilike.com

artystyczna manufaktura - homelikeilike.com

Musiałam oczywiście odwiedzić Ideeen, firmę, której rozwój obserwuję niemal od jej początków. Kojarzycie ją z marmurowymi stolikami na metalowych stelażach? Słusznie! Jednak dzisiaj Ideeen to kompletny interior concept. Kolekcja obejmuje meble tapicerowane – ławki, fotele, sofy, a także lampy, regały, a nawet łóżko z metalową ramą-baldachimem, które stało się prawdziwym hitem tych targów.  Wspaniałym i subtelnym uzupełnieniem ekspozycji Ideeen były na wskroś kobiece obrazy autorstwa Magdaleny Głodek.

łóżko stalowe ideeen - homelikeilike.com

ideeen - homelikeilike.com

ideeen - homelikeilike.com

Nareszcie miałam okazję zobaczyć z bliska produkty Valevsky Home Jawelry. Z rozmowy z właścicielką firmy, Panią Kingą Valevsky, dowiedziałam się, że inspiracją dla charakterystycznej lampy była elegancka spódnica podszyta koronką, gdzie spód i wierzch są równie dopieszczone pod względem dbałości o detal. Oprócz charakterystycznych dla tej firmy złotych dodatków do domu, lamp, pojemników, tac, kolekcję tworzą również tekstylia z deseniami zaprojektowanymi specjalnie dla marki, gdzie w fantazyjne motywy roślinne zostało wkomponowane logo Valevsky.

Valevsky Home - homelikeilike.com

A skoro o tkaninach mowa: jak miło było spotkać na jednym ze stoisk ofertę najszlachetniejszych tekstyliów, w tym sztandarowej francuskiej marki Pierre Frey (pamiętacie biało-niebieskie wazy oprawione w szklane ramy? tak, te z mediolańskich targów!). Pierre Frey jest dostępny także w Polsce, za pośrednictwem warszawskiego show-roomu SML Concept, który kryje ponad to jeszcze wiele produktów z najwyższej półki, takich jak na przykład tapety, meble, dywany, akcesoria.

tkaniny sml concept - homelikeilike.com

sml concept - homelikeilike.com

Przez wiele lat jednym z najsłabszych wycinków branży wnętrzarskiej było oświetlenie. Zwłaszcza osoby gustujące w stylach amerykańskich (hampton, klasyczny, coastal), niejednokrotnie musiały sprowadzać lampy aż z USA. Wiele się zmieniło, a to za sprawą niezwykle kreatywnego polskiego producenta oświetlenia, firmy HESMO. Niemal każdy nowy model wychodzący z tej fabryki staje się natychmiast prawdziwym hitem.

lampy hesmo - homelikeilike.com

I jeszcze meble drewniane – Miloni z fantastycznymi rozwiązaniami w rozkładanych stołach i Swallow’s Tail – rozrywani między Łodzią, gdzie odbierali nagrody Must Have, a Warszawą, gdzie wystawiali swoje nowe i dobrze znane projekty.

meble miloni - homelikeilike.com

swallows tail - homelikeilike.com

Nie bez powodu w tym roku moją uwagę przykuła oferta firm z branży wykończeniowej. Na szczegółowe wyjaśnienie tych powodów, proszę, zaczekajcie jeszcze troszkę, tymczasem spójrzcie, kto szczególne wpadł mi w oko w Hali D, gdzie zgromadzono tę grupę towarów.

Firmę Citydesign powinniście już znać, bo darzę ją szczególnym sentymentem. Bardzo wysoko cenię jakość podłóg wykonywanych pod tym znakiem, a także samo podejście właścicieli do poszukiwań nowych rozwiązań oraz do realizacji powierzonych im zleceń. Stoisko Citydesign najlepiej wyrażało młodego ducha firmy. Czerwony parkiet z deseniem jodły tak bardzo spodobał się gościom targów, że złożono na niego już pierwsze zapytania ofertowe. I być może trudno byłoby sobie wyobrazić tę barwę na podłodze prywatnego mieszkania, ale Citedesign wykonuje drewniane podłogi także w lokalach użyteczności publicznej, dlatego jeśli któregoś dnia przyjdzie wam wziąć udział w uroczystej imprezie na czerwonych deskach, nie wykluczone, że będą to właśnie deski Citydesign!

citydesign - homelikeilike.com

Zdjęcie: Citydesign

Skoro mowa o starych znajomych, czas również na Raw Decor. Ich stoisko z kolorowymi mozaikami było tak bardzo oblegane, że choć podchodziłam do nich cztery razy w ciągu dwóch dni, nie udało mi się w końcu pogadać z właścicielami. To dobry znak. Zdołałam jednak zobaczyć i dotknąć nowe propozycje w ich ofercie – mozaikę z deseniem rybiej łuski oraz rozgwiazdy. Trudno mi było oderwać oczy od ich biało-niebieskiej ceramiki i ceramicznych stołków (garden stool). Osoby marzące o domu w stylu amerykańskim czy nadmorskim znajdą tutaj to, co niezbędne w takich wnętrzach, chociaż spoglądając na folder Raw Decor łatwo zauważyć, że ich mozaiki uwielbiają również zwolennicy stylu skandynawskiego i nowoczesnego. No cóż, to logiczne – dobry produkt zagra doskonale w różnych projektach, bez względu na styl.

mozaiki raw decor - homelikeilike.com

Zatrzymałam się przy paru nowych dla mnie markach. Pierwsza z nich to armatura łazienkowa Omnires. Firma zaprezentowała bogate wzornictwo, ale ja skupiłam się na modelach klasycznych i retro. To niesamowite! Jeszcze rok temu złote baterie były niemal nie do zdobycia na polskim rynku. Omnires zaprojektował ciekawą gamę różnych modeli w bardzo ładnym, łagodnym odcieniu złota. Linie retro są subtelnie stylizowane, nie dosłowne, z lekkim akcentem nowoczesności. Mam zamiar bliżej przyjrzeć się ich produktowi, bo uważam, że zdecydowanie zasługuje na uwagę.

baterie omnires - homelikeilike.com

bateria wannowa omnires - homelikeilike.com

Jako że jestem ostatnio zainteresowana także ozdobnymi grzejnikami, wstąpiłam na stoisko warszawskiej firmy AG Grzejniki. Sklep oferuje produkty różnych marek, od grzejników łazienkowych, po dekoracyjne grzejniki pokojowe. Ogrzewanie jako element wyposażenia wnętrza budujący jego sferę dekoracyjną? Oczywiście! Do tego tematu także chciałabym jeszcze wrócić i dokładniej przyjrzeć się temu, w jaki sposób grzejnik może kształtować styl wnętrza.

ag grzejniki - homelikeilike.com

Targi Home Expo opuszczałam z żalem, już po ich oficjalnym zamknięciu, tj. po 18.00 w niedzielę. Zanim wyszłam, zatrzymałam się przy stanowisku Galerii Kooku. Poziom zaprezentowanego tam wzornictwa, dbałość, w jakim dokonywana jest selekcja (muszę tu użyć tego słowa, w pełni pozytywnym jego znaczeniu) eksponatów, zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wartością dodaną była pasja, z jaką gospodyni stoiska, Wanda Modzelewska, opowiadała mi o narodzinach pomysłu stworzenia tej internetowej platformy światowego designu. Choć zgromadzono tam dzieła projektantów z różnych stron świata, praktykujących różne techniki i style, całość doskonale ze sobą harmonizowała: welurowa sofa, drewniane meble o technicznej strukturze, filcowe kwiaty, stoliki z kamiennymi blatami, lustra z metalu (nie z tworzywa, jak pierwotnie sądziłam). Przy okazji warto, żebyście wiedzieli, że właśnie jedno z takich luster, projektu Oskara Zięty, zawisło w apartamencie Aleksandra Wanga, stając się wspaniałym pomostem między nowojorskim glamourem a awangardą.

kooku - homelikeilike.com

aleksander wang lustro oskara zięty

Żródło: Architectual Digest

Na koniec nie mogę nie wspomnieć, że targi stały się dla mnie okazją do wielu spotkań. Świetnie bawiłam się w towarzystwie innych blogerek, co mieliście okazję śledzić na IB i FB, ale nawet te dwa słowa zamienione w biegu z tymi osobami, które również usiłowały ujarzmić nadspodziewanie rozległe obszary wystawiennicze, sprawiały mi za każdym razem ogromną przyjemność.

Usiłując dokonać małego podsumowania tego, co zobaczyłam na targach, mogę stwierdzić, że Polska doskonale wpisuje się w trendy światowe. Na targach dominował kolor: ciepły, stonowany, niekrzykliwy, zestawiony najczęściej ze złotem (mosiądz zaznaczył swoją obecność niemal na każdym stoisku). Prawie wszystkie aranżacje były wzbogacone tropikalnymi liśćmi.

W meblach tapicerowanych niepodzielnie królowały welury – gładkie i żakardowe. W kuluarach dość głośno mówiło się, że przyszła edycja ma zająć już nie trzy a pięć pawilonów, a sama impreza potrwa aż cztery dni. Dobra nasza!


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

  • Weronika

    Wspaniala, bardzo obszerna relacja 😊 Novelle zobaczylam ponad rok temu w centrum handlowym ,,Aleja Bielany”, gdzie Novelle mialo tam swoja prezentacje 😊 (nie)stety ceny adekwatne do jakosci I designu, chyba ze akurat wtedy zobaczylam kilka ,,najcenniejszych” perelek I tak juz ich zapamietalam. Intensywnie mysle nad fotelem Lars od Ideen, chociaz chyba Cosmopolitan z Mint Grey u mnie wygra, poniewaz na odleglosc wyglada na wygodniejszy 😊 Grzejniki, ktore pokazalas sa niesamowite. Jestem zachwycona. Musze przyjrzec sie tej firmie blizej 😊

    • Bardzo ci dziękuję, Weroniko, za te miłe słowa <3
      Ostatnio sama pobiegłam jeszcze raz obejrzeć meble Novelle, w warszawskiej Domotece.
      Co do grzejników, bardzo bym chciała przygotować dla was wpis na ten temat, bo samą mnie interesuje ten produkt 🙂

  • Lui, miałam w tym roku jechać z przyjaciółką, ale moja sytuacja jest jak jest, trzeba było odpuścić. W ten sam weekend zrobiłyśmy sobie za to wypad do Trójmiasta i odwiedziłyśmy wszystkie możliwe wnętrzarskie sklepy, m.in. Modern Classic Home, Simply Divine, BB Home, Zara Home… Obiecałyśmy sobie pojechać w przyszłym roku, a teraz po Twojej relacji, to już na pewno tę imprezę wpiszę w kalendarz 🙂 Jak zwykle nie zawiodłam się <3

    • Ha! No to powiem ci, że zazdroszczę! Byłaś już u w MC Home, a ja jeszcze nie!! 😀 😀 😀
      Na targi za rok przyjeżdżaj koniecznie, zrobimy znowu jakieś większe spotkanie! 🙂

      • Ja już się do tych targów nie mogę doczekać i oczywiście liczę na spotkanie 😉 W MC Home mam zamiar być jeszcze przed świętami, bo widzę, że dopiero teraz to się tam wszystko w całość pięknie układa. Ja byłam z przyjaciółką w dwa tygodnie po otwarciu salonu 😉