black-tie-main

Szary czy kolor, czyli nie rób sobie na złość

No to zaczęła się jesień, chociaż lato jeszcze trwa. Jaką lubicie jesień? Szarą, jak za oknem, czy złotą z eksplozją czerwonych i żółtych liści? A jak macie w domu? No to… szary czy kolor?

Trochę się droczę, bo wiem, że większość stale mnie tu odwiedzających kocha kolory i ma te kolory w swoich wnętrzach. Ostatnio, na FB, zgadałyśmy się z Joasią i Barbe, że wraz z miłością do „Agnieszki Skrawek Nieba” zagościła w naszym życiu miłość do błękitów. Z kolei Agnieszka z Sama zrobię tańczy życiowy nie „Taniec z szablami”, a taniec z kolorami. Ven z Someplacenice kocha złoto, Marta z Simply my Style uwielbia amarant i wie, jak go użyć! Nie wymienię wszystkich, którzy w grze „szary czy kolor” opowiedzieli się za kolorem.

Na drugim brzegu rzeki stoją wyznawcy szarości. Ułożeni i ostrożni, przywołujący jako autorytet styl scandi (cokolwiek to znaczy) i katalogi Ikea. Tymczasem późnym latem 2017 roku Ikea zrobiła wszystkim psikusa! Poraziła kolorem i złotem. I co teraz?

Za oknem plucha, kolory zredukowane o 90% w stosunku do tego, co było zaledwie tydzień temu (nie wspomnę o powrotach z ciepłych krajów, gdzie wszystko zdaje się być nasycone kolorami do granic możliwości, od błękitu nieba począwszy).

Stalowe kałuże, brunatne błoto, czarny brud na maskach samochodów, szare niebo. Ludzie, po co wam to jeszcze w domu? A jak już kolor, to jakiś taki syntetyczny, jak na banerach wzdłuż tych zabłoconych dróg.

Po tym długim wstępie, pozwólcie, że wam pokażę zdjęcia, z których publikacją czekałam od kwietnia. Zrobiłam je podczas pobytu w Mediolanie, w czasie targów Salone del Mobile, a właściwie w trakcie mojej ucieczki na Fuorisalone.

black tie vetrina - homelikeilike.com

Prezentowane wnętrza to showroom i kolekcja firmy Black Tie Milano 2017. Meble na zdjęciach to projekty Pier Luigi Frighetto, projektanta, którego wrażliwość estetyczną kształtowały wille palladiańskie Wenecji Euganejskiej. Jak sam przyznaje, z wiekiem jego pragnienie elegancji, towarzyszące mu od samych początków, wzmaga się i dojrzewa. Elegancja to dla Pier Luigi Frighetto wartość wyrażająca się w sposobie myślenia, nazywa ją wręcz odzieniem naszych myśli, a jej wyraz fizyczny stawia dopiero na drugim miejscu.

szary czy kolor - black tie collection - homelikeilike.com

szary czy kolor - black tie milano 2017 - homelikeilike.com

Ta filozofia przekłada się na kolekcję, gdzie meble są  wykonane ręcznie, z najszlachetniejszych surowców – weluru, orzecha canaletto, mosiądzu, a nawet złota próby 18K! Produkty Black Tie Milano 2017 to połączenie klasyki, stylu retro i minimalistycznej estetyki. Wszystko jest nasycone kolorami i naznaczone ich odważnymi zestawieniami: oranż, czerń, złoto, pełna gama zieleni od limonki po malachit.

colori della black tie - homelikeilike.com

black tie collection - homelikeilike.com

Najwyraźniejszymi bohaterami kolekcji są oczywiście meble tapicerowane, za sprawą rozmiarów, nobliwych tkanin i wyraźnych kolorów (zwróćcie uwagę, że są one lekko stłumione, typowo jesienne, ciepłe). W drugiej kolejności dostrzegłam oświetlenie. Minimalistyczne lampy wykonane z mosiężnych profili. Po trzecie stoliki kawowe i boczne.

black tie milano 2017 - homelikeilike.com

black tie milano 2017 - homelikeilike.com

Wspaniałym dopełnieniem ekspozycji stały się egzotyczne liście i kwiaty. (Tropiki królują bezwzględnie ostatnimi czasy nie tylko we wnętrzach, ale i w szeroko pojętym dekoratorstwie. Są obecne jako desenie we wszystkich chyba kategoriach produktów, zdobią witryny sklepów… Nie może ich zabraknąć w mieszkaniach!).

verde della black tie - homelikeilike.com

colori della blac tie - homelikeilike.com

lampade della black tie - homelikeilike.com

Czegoś takiego potrzeba nam! Różnorodność form! Drogocenne surowce. Bogaty minimalizm. Tak!

I tak, jak pisałam w poprzednim wpisie: nie chodzi o rewolucję w naszych domach, nie nawołuję do wypatroszenia całej zawartości mieszkań. Gorąco was namawiam, abyście wnieśli do domów trochę koloru. Trochę dużo koloru.

I jak? Szary czy kolor?

showroom black tie milano - homelikeilike.com

piante tropicali della black tie - homelikeilike.com


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Agi

    Zielone szafy i zielony stolik <3 A w czerwonym fotelu – pochłaniaczu zatonęłabym na stałe…
    U mnie te niebieskości, to właściwie taka pierwsza próba 🙂 Nie powiem, że nieśmiała, bo śmiała wielce! Dzięki Tobie i Marcie przekonałam się do niebieskiego i jestem szczęśliwa. W łazience zagościł seledyn głęboki a fiolet z jadalni i czernie na razie zostają. Myślę o zamalowaniu tealu i żółci na klatce schodowej chyba szarym. U mnie te wariacje kolorystyczne mocno wspomagają kolory bazowe domu. Szarość uspokaja a czerń podsyca 😀

    • Agnieszka, Twój niebieski zrobił na mnie ogromne wrażenie, razem z wariacjami kwiatowymi mistrzostwo świata <3

      • No więc mówię, że Agnieszka tańczy z kolorami jak z szablami. Ciach! Ciach! Ciach! I za każdym razem piorunujący efekt! 😀

        • Agi

          ;D A do tego typowy bliźniak, szybko mi się wszystko nudzi więc ciągle zmieniam i nie boję się porażki, nie uda się, to się zamaluje
          😀

      • Agi

        Och! Dziękuję 🙂 Muszę to kiedyś opisać na blogu ale nie mam czasu…

  • I szary i kolor!!! Jedno z drugim = perfekcyjny mariaż.

    • Dokładnie. Uwielbiam kolor, którego u mnie nie brakuje ale jakoś tak wyszło, że np. w salonie bazą dla niego jest szary właśnie;). Choć tak jak piszesz Luiza, tej w stylu „scandi” nie lubię. Niestety, takim popularnym szlakiem z sieciówek chyba najłatwiej jest pójść, jest ogólnie dostępna::)))
      Tak sobie teraz myślę, że są jedynie chyba dwa kolory, z którymi nie mogę się dogadać; brąz (ten najbardziej brązowy) i fiolet.
      Tymczasem zaczynam się już rozglądać za jesiennymi kolorami.

      • Brąz. Od kilku miesięcy planuję zmierzyć się z tym tematem. Muszę to w końcu ugryźć! Natomiast fiolet to kolor, który mógłby i dla mnie nie istnieć. Anie we wnętrzach, ani w odzieży. Wyjątek to lawenda i wrzos, ale domyślam się, że mówimy o pioktaninie 😀

  • Dominika

    Uwielbiam kolor szary, ale czuję, że nie mogłabym mieć całego mieszkania w tym jednym kolorze. Szarość to świetna baza, mam w pokoju 3 ściany w tym kolorze, ale jedną machnęłam na miętowy. Bo tak 🙂 Pościel biała w miętowo-niebieskie liście, meble jeszcze w miszmaszu kolorystycznym, bo każdy z innej olx-owej bajki, ale po ich pomalowaniu to się zmieni 🙂 Planuję otaczać się dodatkami drewnianymi, złotymi, pastelowymi, lecz nie dziecinnymi 🙂 Ale na zmiany potrzeba czasu i funduszy, dlatego dom powinno się dekorować powoli, etapami. 🙂 Zamykanie się na jeden kolor może w końcu doprowadzić do frustracji. Spodoba nam się jakaś fajna, kolorowa poducha, ale będziemy się gryźć z tym, że jednak nie możemy nic zmienić, bo koniecznie musi być tylko szarość… 🙁

  • ja bardzo lubię szary kolor. zwłaszcza w zestawieniu z innymi kolorami. Nadaje on wnętrzu elegancji i stylu. Mam np. kilka szarych poduszek ze świecącymi drobinkami. Wyglądają jak morze. wszyscy zachwyceni 🙂

  • Anna

    Mi podobają się zieleń + mosiądz – w łazience, np. krany z mosiądzu i zielona podłoga 😉