Świat pod stopami – I have this thing with floors

Miałam w planach zupełnie inny wpis, miał się ukazać za klika dni, ale nie mogę się powstrzymać! Muszę się z wami podzielić moją ostatnią małą internetową miłostką.

To jest wpis napisany na gorąco, bez notatek, bez poprawek, więc wybaczcie jego nieuporządkowany ton. Nie warto jednak z nim zwlekać, bo rzecz dotyczy nowej fascynacji, internetowego szaleństwa, a te – jak wiadomo – przychodzą nagle i odchodzą niespodziewanie, spalone nagłym ogniem społecznościowego entuzjazmu.

Myślę o instagramowym szaleństwie I have this thing with floors – ‎#ihavethisthingwithfloors. Nagle stąd i zowąd zaczęły spadać na mój monitor zdjęcia stóp na pięknych podłogach. Świat pokochał fotki pstrykane stopom. Plaże poszły w niepamięć, obiektyw wycelował w podłogi. Idea polega na uwiecznieniu dwóch stóp na tle interesującego podłoża. Dominują mozaiki, ale znajdziemy również kamieniste nawierzchnie, kostki brukowe, chodniki i trawę. Ze względu na prostotę tych kompozycji oraz ich bogate tło muszę uznać to sieciowe szaleństwo za formę sztuki. Wspaniałej! Świadectwo podróży, chwilowego zachwytu detalem, zapis historii architektury. Koniec mojego pisania, mam rozbiegane myśli. Mam ochotę pobiec w świat w poszukiwaniu tego, co piękne pod stopami! Zostawiam Was z garścią najpiękniejszych – moim zdaniem – kadrów.

Haiku fotografii. Kapitalne! Kto z was ma swoje?

 


Źródło zdjęć: Pinterest