Śniadanie na weneckim dachu

Nie bez kozery parę wpisów temu wspominałam moje pierwsze spojrzenie rzucone w stronę Canal Grande. Miałam już wtedy w ręku bilet do Wenecji, ale nie przypuszczałam, że uda mi się zjeść śniadanie na weneckim dachu.

 

I znowu to uczucie, jak się okazuje, nie jednorazowe! Jak dobrze, że można tego doświadczać wiele razy! Pierwsze spojrzenie na Canal Grande i przecinające go mrowie pływających łódek, gondoli, autobusów, kajaków. Łzy wzruszenia w oczach. Wenecja jest piękna! Jest piękna! Piękna i zjawiskowa.

canal grande - homlikeilike.com

Caffè Florian - homelikeilike.com

 

venice - homelikeilike.com

gondole - homelikeilike.com

wenecja - homelikeilike.com

venezia - homelikeilike.com

 

ponte dei sospiri - homelikeilike.com

Widziałam Wenecję w słońcu i pod chmurami, wśród których hulał zimny północny wiatr. Żadnej z tych chwil nie oddałabym za nic. W świetle słońca turkusowa toń w kanałach czy połyskująca platynowym blaskiem woda w zatoce w pochmurny dzień, są jednakowo piękne i mam je wpisane mocno w pamięci.

 

venezia - homelikeilike.com

 


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz

Zapisz

Zapisz