Przyjęcie urodzinowe dla dziewczynki

Od kilku lat urządzałam dzieciakom urodziny poza domem. Szybko, nie trzeba sprzątać, nie ryzykuje się szkodami w domu. Ale tym razem pomyślałam, że prawdziwe przyjęcie urodzinowe w domu mogłoby sprawić mojej córce przyjemność nie mniejszą niż wyczekiwany prezent. Znowu pozazdrościłam krajowi za wielką wodą, a dodatkowo zainspirowały mnie imprezy organizowane przez pewną Ewę.

Spotkanie mniejszej i większej młodzieży poza domem ma wiele zdecydowanych zalet, ale – nie oszukujmy się – żadna impreza na sali zabaw nie będzie miała takiej atmosfery i uroku, jak kameralne przyjęcie urodzinowe w domu. Postanowiłam wrócić do zanikającej formuły i przygotować kinderparty. Morze inspiracji na Pinterest coraz mocniej utwierdzało mnie w tym przekonaniu. Na dokładkę zmobilizował mnie fanpage Eva’s Decor & Ideas, który obserwuję ostatnio – prowadząca go Ewa organizuje przyjęcia dla dzieci, zapewniając tematyczne dekoracje i smakołyki. Robi to świetnie! (Odwiedźcie jej profil koniecznie!) Uznałam, że też muszę spróbować.

Kompletując materiały na dekoracje, uzupełniając listę sprawunków i ozdób, które chciałam wykonać, zadawałam sobie w myślach pytanie: “Czy nie jest to przerost formy nad treścią? Po co tyle zachodu, przecież po dwóch godzinach ze wszystkiego zostaną tylko śmieci i zgliszcza…”

Cóż… jako osoba z trudem rezygnująca z raz obranej ścieżki uparcie i wytrwale brnęłam naprzód odhaczając kolejne pozycje na liście “to do”:

  • pergaminowa bibuła
  • różowe i białe baloniki 
  • koralowe słomki
  • złota serpentyna 
  • różowe serwetki…

Lista artykułów spożywczych była jeszcze dłuższa. Nie dało się zdobyć wszystkiego za pierwszym podejściem, w jednym sklepie. Baloniki sprzedają tylko w zestawach różnokolorowych, zazwyczaj w kolorach niezbyt słodkich (przeważnie wszystko jest krzykliwe i wyraźne), cienka bibuła oferowana jest w ponurych zestawach pięciu kolorów, z których tylko dwa nadawały się do wykorzystania itd. Obok pytania: “Po co ja to robię?” pojawiła mi się refleksja: “Specjaliści od urządzania tego typu imprez nie biorą pieniędzy za nic!”. Organizacja tematycznych urodzin i wykonanie dekoracji to przedsięwzięcie wymagające bardzo dużo czasu: po pierwsze opracowanie koncepcji, po drugie zgromadzenie materiałów, po trzecie realizacja wszystkiego. Takim właśnie rozważaniom oddawałam się skręcając kolejne frędzle na girlandę. Gdy przystąpiłam do przygotowywania ciast, nie miałam już siły na żadne rozmyślania. Gnałam, żeby zdążyć na czas (chociaż, muszę przyznać, słodycze, które wybrałam do menu, okazały się – ku mojemu zaskoczeniu – dość nieskomplikowane do wykonania).

girls party - homelikeilike.com

przyjęcie urodzinowe - homelikeilike.com

przyjęcie urodzinowe - homelikeilike.com

girls party - homelikeilike.com

Te okrągłe słodkie kanapeczki zmontowałam sama. Potrzebne były małe biszkopciki, które ułożyłam wypukłą stroną na talerzu. Żeby się nie przechylały, trzeba było je spłaszczyć, a w tym celu układałam je na talerzu skropionym wodą. Biszkopciki nasiąkały kropelkami wody i pod lekkim naciskiem delikatnie się spłaszczały. Następnie każdy biszkopcik smarowałam albo warstwą lukru, który został mi po przygotowywaniu ciasteczkowych lizaków (o nich innym razem), albo kremem z bitej śmietany i mascarpone (ten z kolei został mi z masy, którą przygotowałam na tort, ale tortu nie zobaczycie, nie zdążyłam mu zrobić zdjęcia… ups!). Białą bazę z lukru lub z kremu ozdabiałam owocami (borówki amerykańskie, maliny, truskawki pocięte w plasterki), lukrowymi pisakami i posypką.słodkie kanapeczki - homelikeilike.com

girls party in pink - homelikeilike.com

Do picia, zamiast typowych kubeczków, użyłam szklanych buteleczek po soku przewiązanych tasiemką. Dzieci uwielbiają pić przez słomkę, buteleczki są wygodne do trzymania i słomki z nich nie wypadają.

pink party - homelikeilike.com

birthdays party - homelikeilike.com

O lizaczkach napiszę w osobnym poście.

przyjęcie urodzinowe - homelikeilike.com

Babeczki to najzwyklejsze ciasto jogurtowe ozdobione lukrem i owocami.

girls party - homelikeilike.com

Dwie godziny przed umówionym spotkaniem zamknęłam się w pokoju córki, aby wszystko zamontować, poustawiać i na koniec pokazać jej gotowy efekt. Jej szczęśliwa buzia i piski radości dały mi odpowiedź na pytanie, po co to wszystko, dlaczego warto było poświęcić tyle czasu i zachodu, by zorganizować dwugodzinne przyjęcie urodzinowe, po którym została góra śmieciuszków. “Mamo! To były moje najwspanialsze urodziny!”.


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –