Poduszki dekoracyjne po raz drugi

Zazwyczaj, myśląc o dekoracyjnych poduszkach, mamy przed oczami kwadraty 40 x 40 ułożone po dwóch stronach kanapy. Dzisiaj wracam do tematu i proponuję wam nowe, świeże spojrzenie na poduszki.

Wymaga ono jednak odrobinę więcej wysiłku niż kupienie gotowej poszewki i rzucenie na sofę, fotel, łóżko. Przełammy stereotyp i przyjrzyjmy się, jak wyglądają poduszki dekoracyjne w nietypowych kształtach, ułożone niekoniecznie na boczkach mebla. Zaczynamy spacer po inspiracjach:

poduszki dekoracyjne

poduszki dekoracyjne

Spójrzcie na te wydłużone poduchy (ang. lumbar pillow, czyli poduszka lędźwiowa).  Przede wszystkim pełnią funkcję wygodnego oparcia, przy okazji zdobią bardzo ładnym deseniem. Ich kształt wydłużonych prostokątów intryguje i przyciąga wzrok. Takie długie poduszki świetnie prezentują się również na łóżkach:

Duże jest piękne. Pamiętacie wpis o chustach Hermesa? Poduchy uszyte z tych wspaniałych apaszek są naprawdę imponujące! Oczywiście sofa musi być odpowiednio duża.

Jestem gorącą zwolenniczką zestawiania poduszek w różnych kształtach. Tak jak konsola, stolik nocny czy stolik kawowy są miejscami, w których komponujemy różne aranżacje, podobnie tapicerowane meble stanowią tło do kompozycji kształtów i kolorów. Warto w tym wszystkim zachować też zdrowy rozsądek, aby nagromadzenie poduszek i poduch nie spowodowało, że zabraknie miejsca, by usiąść.

Śliczne zestawienie, piękna inspiracja, ale taka aranżacja nadaje się do zdjęcia, na co dzień taka masa poduszek na kanapie byłaby groteskowa.

Poduszki mają zdobić, ale mają też służyć wygodzie, jako podparcie pod plecy, pod głowę czy na kolana, gdy na przykład czytamy książkę.

Zdecydowanie lubię kombinacje różnych deseni i faktur. Poduszki dekoracyjne to najprostszy sposób na to, by wyeksponować w domu piękne tkaniny.

Właśnie: wałki! Kto z was ma poduszki dekoracyjne w formie wałka?

 

Energetyczny koktajl deseni, faktur i kolorów. Czyżby w ramach także była oprawiona tkanina?

To zdjęcie wstawiam dlatego, że mam wrażenie, a nawet jestem pewna, że na kanapie leżą poduszki w poszewkach z Zara Home. Jest to stała propozycja tej marki, przy czym co sezon zmieniają się kolory w kolekcji. Są uszyte z poliestrowego weluru, który jednak prezentuje się fantastycznie i bardzo elegancko! Tutaj zestawiony w palecie pastelowych kolorów ziemi mnie osobiście zachwyca! Namawiam was na te poszewki. Warto je kupować zwłaszcza w czasie wyprzedaży, gdy są dostępne w bardzo dobrych cenach.

Chyba już wiem, dlaczego podobają mi się amerykańskie rogacze. Właśnie dlatego, że uciekają od nudnego kwadracika. Nawet jeśli są kwadracikiem, to bach! I po kwadraciku.

I jak zwykle: detal ma ogromną moc!

Lub kedra w formie listewki, jak w poniższej poduszce pudełkowej, która reprezentuje odmianę samą w sobie bardzo ciekawą. Niezmiernie podoba mi się ta forma, gdzie dwie warstwy materiału są połączone pasem tkaniny dającym efekt miękkiego pudełeczka.

Wpis zaczęłam od dygresji na temat odrobiny wysiłku. Co miałam na myśli? To, że kupując klasyczne 40×40 trzymamy do zamęczenia dwa wkłady i co jakiś czas zmieniamy na nich poszewki. Decydując się na kompozycje poduszek należy mieć wkłady w różnych rozmiarach i kształtach, nie jest też już tak łatwo znaleźć na nie poszewki na zmianę, być może czasami w ogóle trzeba szyć je samemu lub na zamówienie. A jednak warto!


Źródło zdjęć: Pinterest


– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –