Moje foteliki, czyli blue and white obsession

Upolowane niespodziewanie w pewien letni dzień na portalu aukcyjnym okazały się być jednym z moich najlepszych zakupów ostatnimi czasy. Im dłużej je mam, tym bardziej jestem z nich zadowolona i tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że są niezwykłe – dwa małe foteliki na ślicznej drewnianej konstrukcji. Powód, dla którego po raz pierwszy odważyłam się wziąć do ręki szlifierkę.

Czytaj dalej

Burza w mózgu, czyli plany, plany plany

Tak, burza w mózgu, nie burza mózgów, bo mózg mam jeden, a w nim kłębowisko przewodów i połączeń, syczących, brzęczących, zwarcie za zwarciem, iskrzenie i przepięcia. Znacie ten wykład o mózgu kobiety i mózgu mężczyzny? Z mojego idzie dym. Wiem, że czekacie na prezentacje nowych fotelików, które całkiem zaskakująco pojawiły się wczoraj u mnie w domu.

Czytaj dalej