#MySummerWish, czyli 5 wymarzonych rzeczy do domu

Lista z zakupami – jak ją spisujecie? Wisi na lodówce i stopniowo ją uzupełniacie, czy notujecie wszystko na moment przed wyjściem do sklepu? Mleko, oliwa, proszek do prania… Potem koszyk, kasa, dom i lista do kosza. Ale są też te specjalne, może w szufladzie… No właśnie, gdzie je trzymacie? Tylko w głowie czy macie tajemny notesik? Gdzie spisujecie wymarzone rzeczy do domu?

Niedawno Ven z Some Place Nice umieściła taką listę u siebie na blogu. Czytałam i komentowałam w myślach: O, to też by mi się przydało… A nie, to nie, już mam. A tego nie chcę… I zaczęłam się zastanawiać, co jest na mojej liście, bo ja nie mam jej spisanej. Latają mi po głowie jak wolne elektrony pewne pomysły, ale żeby wymienić pięć najważniejszych, musiałam się chwilę zastanowić. Z numerem jeden było najłatwiej. Chciałabym postawić kiedyś w kuchni…

Ekspres do kawy Europiccola firmy Pavoni.

europiccola - pavoni

Zdjęcie pochodzi ze strony producenta La Pavoni

To najzgrabniejszy ekspres do kawy, jaki kiedykolwiek widziałam. Jest dostępny w różnych wariantach kolorystycznych (w połączeniu ze złotem lub z miedzią). Marzy mi się od dawna, ale jego cena stawia go wysoko na liście marzeń i, niestety, na dole listy faktycznych zakupów. Może kiedyś uda mi się mieć Małą Europejkę u siebie. Pod warunkiem, że będę miała pewność, że kawa z niej wychodzi z aksamitną, złocistą pianką. Na razie i tak każdy ranek witam z mokką.

Czas na numer dwa. Znowu coś o pawiach (pavone to po włosku paw). Gdybym miała większy dom, stanąłby w nim pawi fotel. Ale o tym już wiecie. A ponieważ mieszkam wciąż w tym samym miejscu, peacock chair zajął wygodne miejsce na liście marzeń i nie chce z niej zejść.

peacock chair

Wysokie miejsce na liście marzeń, ale marne szanse na to, by ją szybko opuścił…

Kiedyś, na spokojnie, gdy nadejdzie dobry czas, chciałabym wstawić nowe drzwi wejściowe. Nie mam pojęcia, jaki wybrałabym kolor, ale bardzo, bardzo bym chciała, żeby były wykończone mosiężnymi okładzinami.

brass kickplate

Mam nadzieję, że dużo wcześniej przyjdzie czas na realizację mojego marzenia o zagłówku w sypialni. Marzy mi się w ogóle całe tapicerowane łoże. A zresztą… kto wie, może sama się w końcu za to zabiorę?

perfect bed

Zdjęcie pochodzi ze strony Pottery Barn

I na zakończenie numer pięć, na tle pierwszej czwórki zupełnie przyziemny i banalny. Z mniejszych rzeczy do domu marzy mi się duży pleciony kosz! Zachwycają mnie wnętrza, w których taki kosz stoi obok kanapy albo pod konsolą, z pledem i zapasową poduszką. Podobają mi się i kolorowe, i jednobarwne, cylindryczne i rozłożyste. Ech, mogłabym mieć ich kilka!

baskets - rzeczy do domu

Źródło: Home Road

Nie wiem, czy do dobrze, czy źle, w każdym razie na mojej liście pięciu zakupowych marzeń mam właściwie same rzeczy bardzo, bardzo trudne do zrealizowania. Nie smuci mnie to, nie spieszy mi się do realizacji tych marzeń. Lubię je po prostu mieć, czasami są bardziej emocjonujące niż samo posiadanie.

Kto jeszcze ma ochotę pokazać pięć wymarzonych rzeczy do domu? Co powiecie na taką zabawę? Na blogach, na Instagramie, pobawmy się wszyscy w #MySummerWish Uwaga, typuję! Kaszmirowa? Ada? Kinga? (kiedyś miałaś już taki wpis, co ci się udało już zrealizować, a co dodałaś do listy?), Anka? Maggie? Dołączacie?


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz