Mój maj na Instagramie

Nigdy do tej pory nie robiłam tego typu podsumowań, ale tym razem nie mogę się oprzeć pokusie. Mój maj na Instagramie był wyjątkowy, ponieważ w ogóle ubiegły miesiąc zakręcił mi w głowie wrażeniami i obrazami.

Wielu z was odwiedza mój profil na IG. Często zdjęcia udostępniam jednocześnie i tam, i na FB. Wiem jednak, że jest tu spora grupa osób stroniących od mediów społecznościowych. Mam nadzieję, że nie potraktujecie tego wpisu jak odgrzewanego kotleta, na wszelki wypadek dorzucam parę kadrów, których nie zdążyłam zamieścić w sieci (podporządkowując się grzecznie zasadzie umiaru w publikacjach). A może niepotrzebnie się obawiam? Może, podobnie jak i ja, lubicie oglądać zdjęcia, tak jak się zwykło przeglądać albumy u znajomych, kiedyś, w dawnych czasach, gdy panował jeszcze zwyczaj wywoływania klisz na papierze…

homelikeilike - instagram

Przede wszystkim maj był dla mnie miesiącem podróży. Cykl krótkich, lecz intensywnych wojaży otworzyłam wyczekiwanym długo i z niedowierzaniem, instant-pobytem w Paryżu. Drzwiami do Francji okazała się być moja praca, co bardziej zaskakuje, nie mówię w ogóle po francusku! W okolicach Bastylii tłumaczyłam spotkanie delegacji polskiej i włoskiej. Miałam ogromne szczęście, udało mi się uciec na dwugodzinny spacer po tym niezwykłym mieście. Jak bardzo mnie ono urzekło, pisałam wam tutaj.

maj na instagramie - homelikeilike.com

Do domu wróciłam praktycznie tylko po to, żeby przepakować walizkę i zgłosić się do odprawy na samolot do Wenecji. To również była podróż służbowa, ale udało mi się spotkać z przyjaciółmi. Między innymi odwiedziłam malownicze miejsce nieopodal Jeziora Garda. Chcę mu poświęcić osobny wpis, ponieważ jest absolutnie niezwykłe i bajecznie piękne.

lake garda homelikeilike.com

Stacjonowałam jednak w dawno niewidzianej Padwie, tym razem pochmurnej i deszczowej.

padova on instagram - homelikeilike.com

Mój pobyt w Italii przedłużył się niespodziewanie w związku ze strajkiem pracowników na lotnisku w Wenecji. Nie mam nic przeciwko takim strajkom. Serenissima – Najjaśniejsza (jak mawiają o niej Włosi) powitała mnie strugami deszczu, ale pożegnała piękną, słoneczną pogodą. W promieniach słońca kluczyłam wąskimi uliczkami, mostami, zaułkami, by zakończyć swój pobyt śniadaniem na weneckim dachu.

venezia - homelikeilike.com

venezia instagram - homelikeilike.com

Ostatnia majowa podróż to wyjazd do mojego ukochanego Wrocławia, w którym studiowałam. Nie ma drugiego miasta w Polsce, które byłoby dla mnie tak wyjątkowe. Pomijając sentymenty, jest ono po prostu piękne.

maj na instagramie homelikeilike.com

homelikeilike on instagram

Maj to oczywiście kwiaty. Niewidziany nigdy wcześniej prusznik amerykański w paryskim parku, fotogeniczne pełniki, pachnący bez i przede wszystkim piwonie, w które wspólnie z wami stroję dom i świat, bo bawimy się w #peonyparty2

flowers instagram - homelikeilike.com

#peonyparty2 maj na instagramie

Zarzuca się Instagramowi przekłamywanie rzeczywistości, zamykanie jej w zbyt ciasnym kadrze, okrojonym z prawdy. Dla mnie Instagram to przyjemne ćwiczenie w ramach cierpliwej nauki cieszenia się drobiazgami. Zawsze można znaleźć szeroki kadr i wiele w nim braków. Można też skupić się na detalu, przystanąć, dostrzec jego piękno, odprężyć się i mieć po prostu dobry humor. Dlatego lubię obrazkowy świat IG i nie ukrywam, że wciągnął mnie ostatnio dość intensywnie.


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –