Kto tu mieszka – Cz. 1 American dream

W pierwszych dniach stycznia, zupełnie niespodziewanie, zadzwonili do mnie twórcy programu “Kto tu mieszka?” pytając, czy nie chciałabym wziąć udziału w nagraniu. Oczywiście, odpowiedziałam, że tak!

Zgodnie z ideą programu pięć zupełnie obcych sobie osób odwiedza w ciągu dwóch dni swoje mieszkania – znając jedynie swoje imiona oraz wykonywane czy wyuczone zawody, muszą odgadnąć, kto gdzie mieszka. Proste? Tylko z pozoru! Nie wolno kłamać, ale można wprowadzać w błąd przeciwnika. Dość pokrętne zasady… Jednak zgodnie z nimi, w każdym mieszkaniu mogły znaleźć się przedmioty – ubrania, zdjęcia, dekoracje – przyniesione choćby od sąsiadów czy znajomych. Naszym zadaniem było uważne obserwowanie współuczestników, przysłuchiwanie się rozmowom, które – chcąc nie chcąc – prowadziliśmy ze sobą od rana do wieczora, przemieszczając się z jednego mieszkania do kolejnego.

To było ogromne wyzwanie: nie powiedzieć o sobie za dużo, kontrolować każde słowo, a jednocześnie świetnie się bawić, bo nie dało się inaczej! Znalazłam się w grupie świetnych osób! Czterech moich przeciwników oraz ekipa TVN Style zafundowali mi w sumie trzy dni fantastycznej zabawy i emocje, które jeszcze długo, długo nie chciały opaść! Jak być powściągliwym w takich warunkach, zwłaszcza z moim charakterem?

Część z Was miała okazję obejrzeć odcinek z moim udziałem parę tygodni temu, w ramach regularnej emisji. Wciąż można go zobaczyć na Playerze (niestety odpłatnie) oraz w ramach pakietu UPC. Dla tych, którzy nie widzieli mieszkań będących przedmiotem zbiorowego śledztwa, ale także dla tych, którzy je widzieli, ale czują niedosyt, postanowiłam przygotować fotograficzną relację.

Zanim zacznę cykl prezentacji, koniecznie muszę wyjaśnić, że w naszym odcinku bawiłam się razem z Agnieszką (graficzką), Arturem (specjalistą od produkcji filmowych), Maćkiem (prawnikiem) i Moniką (managerką produktu).

Monika, Artur, Agnieszka, ja i na dole roześmiany Maciej – Kto gdzie mieszka?

Zaczynam od mieszkania, które wywołało w nas najwięcej emocji. Myślę, że właściciel tego wnętrza mógł znajdować po nagraniu opadnięte szczęki w każdym zakamarku. Bo opad szczęki zaliczyliśmy tam kilka ładnych razy. Po raz pierwszy, zaraz po otwarciu drzwi do mieszkania, gdy ukazał się nam

Salon z kuchnią – kto tu mieszka?

Pierwszy impet to było zestawienie kolorystyczne: turkusowe kanapy i zasłony, złota mozaika w zabudowie kuchennej, wiśniowa lodówka, a także (teraz już zdjęte) czerwony lambrekin oraz czerwony pokrowiec na ogromnej klatce! Mieszanka od której kręci się w głowie? To nie wszystko! Za przeszklonymi frontami w kuchni, w blasku podświetleń, prezentowała się kolekcja porcelany z motywem przewodnim ptaków. Dziesiątki porcelanowych figurek przedstawiających przeróżne odmiany latających stworzeń! Ptaki widniały także na ścianach (narysowane delikatnie ołówkiem). W tej sytuacji wrzask siedmiu papużek nierozłączek zamieszkujących wspomnianą klatkę nie dziwił zupełnie… Otoczenie zdawało się wibrować. Wszechobecnym ptakom towarzyszyły chmury motyli – na ścianach, na poszewkach poduszek, w ramkach.

Jednocześnie uderzała obecność antyków – ciężkich drewnianych komód z kamiennymi blatami oraz niezwykłego okrągłego stołu wspartego na kobiecych popiersiach, przywodzących na myśl galiony, czyli rzeźbione ozdoby umieszczane niegdyś na dziobach okrętów. Szybko ogarnialiśmy wzrokiem szerokie złote ramy zdobiące piękne, stare, olejne obrazy. Spojrzenia biegły również w stronę zdjęć Whitney Huston z autentycznymi autografami.

I kiedy tak próbowaliśmy opanować w myślach bogactwo tych wszystkich elementów: książki, w głównej mierze biografie fascynujących kobiet, stare longplaye z przebojami Presleya, zaliczyliśmy drugi ciężki opad szczęki, ponieważ zza zwalistej chesterfieldowskiej kanapy wyszedł w majestatycznej ciszy… Ogromny, biały pudel przystrzyżony w najbardziej klasycznej manierze: pompon zwieńczał jego ogon, pompon zwieńczał jego głowę, a wokół szyi puszył się klasyczny pudlowy kołnierz! Pudel powinien nam zdradzić właściciela! Nic bardziej mylnego! Podchodził do każdego z nas, jakby się witał i zupełnie beznamiętnie od każdego z nas po kolei brał kolejna porcję głasków i poklepywań. O ile on sam zrobił na nas piorunujące wrażenie, my na nim nie zrobiliśmy żadnego.

Rozpaczliwie szukaliśmy jakiejś wskazówki. W tej oprawie, w tym ze wszech miar niezwykłym klimacie wiszący na ścianie duży portret dwóch małych bliźniaczek dających sobie figlarnie buziaka zdawał się być oczywistą ściemą! W takim mieszkaniu może mieszkać zwariowana stara panna, Nora Dinsmoore z “Wielkich nadziei”, takie mieszkanie może być scenografią pogmatwanego Lynchowskiego świata, ale na pewno nie jest domem dwóch małych bliźniaczek!

I tu po raz trzeci pospadały nam szczęki, bo zobaczyliśmy

Pokój dziewczynek – kto tu mieszka?

Tak! W tym mieszkaniu oprócz siedmiu papug i starego białego pudla mieszkają dwie dziewczynki! Ich pokoik to kontynuacja niezwykłego bajkowego klimatu: chmary motyli, rajskie ptaki, wszechobecny i o dziwo! zupełnie niemęczący róż, baldachimy w amerykańskim stylu i akcenty z disneyowskich bajek. Dwa łóżka, dwa biureczka, dwa antyczne krzesełka, masa zabawek i zasługujący na niezwykłą pochwałę porządek!

Podobnie jak i z salonu, tak i z pokoju dziewczynek, można wyjść do niedużego ogródka, ponieważ mieszkanie mieści się na parterze. Pośród kwiatów i palm (!) dostrzegliśmy figury lwów, a nawet jelonka Bambi! Dodatkowej tajemnicy i głębi dodawały tej przestrzeni wiszące na ogrodzeniu i na ścianach budynku lustra. Kręciło się na m w głowach!

Patio – kto tu mieszka?

Chociaż samo mieszkanie sprawiało wrażenie bardzo przestronnego, z pewnością za sprawą ogromnych drzwi balkonowych otwierających się na patio, a także nieskończonej ilości niespodzianek, jego metraż nie jest zbyt duży, bo wynosi jedynie około 60 m2 i oprócz opisanego już salonu z kuchnią i sypialni dziewczynek oraz niewielkiej garderoby, do pokazania pozostaje tu jeszcze łazienka. Oczywiście równie niezwykła, jak cała reszta.

Łazienka – kto tu mieszka?

To niewielkie pomieszczenie, ale jego przestrzeń zwiększa się dzięki ogromnej tafli lustra umieszczonej ponad wanną. Marmurowa podłogą, muszla i umywalka oraz baterie w stylu retro i monumentalne złote ozdoby w postaci kryształowego żyrandola, mosiężnych kinkietów w stylu art deco i złotych ram lustra i obrazów.

Już wiecie, do kogo należy to mieszkanie? Mieszka tu Maciej, samotny tata dwóch bliźniaczek, z wykształcenia prawnik, z zawodu właściciel agencji modelek, a także autor bloga Matata. Człowiek o bardzo, bardzo bogatej duszy, którego dom odzwierciedla jego pasje, wewnętrzny niepokój, umiłowanie piękna i delikatności – kolorowe rajskie ptaki, motyle, klasyczne złoto i kryształy, słabość do klimatu Ameryki z lat 60 i nieustannie płynące tu dźwięki śpiewającej Whitney!

Jeżeli odnosicie wrażenie, że mieszkanie to jest przeładowane i nie da się tu wytrzymać dłużej niż parę chwil, powiem wam: nic bardziej mylnego! Mieszkanie Maćka jest pełne ciepła. Pan domu ciągle coś tu pichci i zmienia. A to wstawia świeże kwiaty do wazonów, a to robi sernik na zimno, a to maluje płot w ogrodzie (już na drugi dzień po moich odwiedzinach, gdy robiłam zdjęcia, ogrodzenie zostało przemalowane na biało, a dach klatki dla papug zmienił kolor na niebieski). Zresztą, codzienne życie tego mieszkania możecie śledzić na kanale Matata oraz na Instagramie.

To jest prawdziwe mieszkanie, które oddaje ducha swoich mieszkańców i tak cudownie się składa, że są to osoby o bogatym wnętrzu, czerpiące radość i inspirację z wielu źródeł.

Kto tu mieszka - homelikeilike.com
Wejście do mieszkania: wygłuszone tapicerowane drzwi, ogromne lustro, aneks kuchenny ze złotą mozaiką i piękna podłoga z naturalnych desek.
Kto tu mieszka - homelikeilike.com
Porcelanowe figurki, ptaki, motyle, stół podparty na rzeźbach przypominających galiony – kto tu mieszka?
Kto tu mieszka - homelikeilike.com
Po środku salonu stoją dwie ogromne kanapy, to za jedną z nich ma swoje legowisko bajeczny pudel. Pokój otwiera się na patio.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Ptaki malowane bezpośrednio na ścianie, motyle w ramkach, ciężkie olejne obrazy i busz kwiatów doniczkowych.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Ceramiczny flaming wśród liści palmy – tak!
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Biografie niezwykłych kobiet, stare longplaye, zdjęcia z autografami Whitney Huston. Zwróćcie uwagę n oświetlenie ogromnego obrazu nad biblioteczką.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Whitney Huston to największa miłość pana domu.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Salon płynnie przechodzi w patio.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Na patio znajdziemy ustawione w donicach palmy – te większe są na zimę chowane, ale mniejsze – karłatki – nie boją się polskich chłodów.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Podczas nagrywania programu papugi mieszkały w domu, ale wraz z nastaniem wiosny zostały przeniesione do ogrodu.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Bajeczne i bajkowe królestwo dziewczynek widziane z ogrodu.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Chmura kwiatów i motyli.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Dom jest wypełniony pięknymi detalami.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
kto tu mieszka - homelikeilike.com
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Na zakończenie łazienka, chociaż powiększona dzięki umieszczonej nad wanną tafli lustra, bardzo trudna do sfotografowania, właśnie ze względu na metraż.
kto tu mieszka - homelikeilike.com
Fantazyjna kompozycja ciężkich złotych dodatków – lamp i ram oraz wszechobecne motyle.
kto tu mieszka - homelikeilike.com

Nie udało mi się uwiecznić na moich zdjęciach Maurycego – pudla, który rozłożył nas na łopatki. Ale możecie go zobaczyć na krótkim wideo reklamującym program Kto tu mieszka? Zobaczycie tutaj także wszystkich uczestników oraz nasze bezcenne miny na widok mieszkania Macieja.


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz