dsc_1250

Koral contra błękit, czyli moc koloru

Temat kolorów dość często przewija się przez moje wpisy. Moc koloru sprawia, że coś każe mi zatrzymywać się przy nich, nazywać je, szukać ich odcieni, grać ich nasyceniem i zestawieniami. Oczywiście od lat niezmiennie wybieram błękit, ale co byłoby, gdybym zastąpiła go czerwienią, a konkretnie koralem?

Być może nawiedza was czasami, może nawet często, pokusa zmiany kolorów w waszych domach i mieszkaniach. Kuszeni rewolucją boicie się jednocześnie ryzykownego kroku. To całkowicie zrozumiałe, zakładając, że taka zmiana i rewolucja miałaby oznaczać przemalowanie ścian, wymianę choćby kanapy, a może nawet zasłon i dywanu. To nie przelewki, tak pod kątem pracy jak i finansów.

Dzisiaj chciałabym wam jednak pokazać, że kolor ma dużo większą moc, niż można by przypuszczać i żeby zdecydowanie zmienić kolorystykę pomieszczenia wystarczy czasami po prostu wymienić parę drobnych dodatków. Na dole znajdziecie kolejne mini wideo, zgodnie z zapowiedzią.

Aby udowodnić wam tę tezę, zdjęłam z sofy niebieskie poduszki i pled – tylko tyle. A gdyby ta mała korekta byłaby dla was niewystarczająca, zabrałam z bocznego stolika niebieski wazon, zastępując go przydymionym szkłem, a w miejsce tropikalnych liści bananowca wstawiłam okazałe mieczyki w trzech odcieniach różu.

Punkt wyjściowy, czyli stary poczciwy błękit

moc kolory - blue and white - homelikeilike.com

Moc koloru – koral za błękit

coral details - homelikeilike.com

Zauważcie, że zasłony zostały bez zmian, chociaż w towarzystwie koralowych dodatków ich różowawy odcień stał się dużo bardziej wyraźny. Nie zmieniłam żadnego z obrazów, mieszczących w sobie obfite plamy błękitu, sofa naturalnie została bez zmian, a jednak i kolorystyka, a nawet charakter tego kącika uległy zdecydowanej zmianie. Dla kontrastu dodałam jednak biało-niebieską poduszeczkę.

Gdyby wszystkie dodatki były koralowe, stałoby się mdło i dosłownie, dodatki „zjadłyby się” nawzajem. Na zdjęciu nie widać tego dokładnie, ale poduszka, jest parę tonów jaśniejsza od pledu.

Połysk dymionego szkła, z którego wykonany jest wazon, dodaje elegancji. Mieczyki, chociaż obecne w większości przydomowych, wiejskich ogródków, również są niezwykle eleganckie.

coral - living room - homelikeilike.com

Wyraźna zmiana kolorystyczna przy użyciu paru dodatków stała się możliwa dzięki neutralnej bazie. Sprawa wyglądałaby z pewnością dużo trudniej, gdybym miała błękitne ściany, zasłony i kanapę, ale one są w całkowicie naturalnych kolorach, a mimo to kojarzycie mój pokój z błękitem. Gdybym przez kolejny rok pokazywała wam zdjęcia od siebie z tym koralowym pledem i poduszką i bukietem amarantowych kwiatów, prawdopodobnie utrwalilibyście obraz mojego wnętrza utrzymanego w kolorach różu i czerwieni, a przecież były to wciąż ten sam pokój.

side table - homelikeilike.com

Dlatego, jeśli kusi was duża zmiana, jeśli macie chrapkę na dużą dawkę koloru, pamiętajcie: moc koloru jest ogromna! Zmiana poszewek, kwiatów i paru dodatków nie jest niczym ryzykownym, a pomoże wam przekonać się, czy to, co chodzi wam po głowie, jest tylko nieśmiałą próbą odmiany na drodze poszukiwań koloru idealnego, czy może jest właśnie dokładnie tym wyborem, na który czeka wasze wnętrze.

moc koloru coral power - homelikeilike.com

* * *

Na zakończenie zostawiam wam kolejne wideo. Tak jak zapowiadałam, postanowiłam przygotować ich więcej. Potrzebuję jednak waszego wsparcia – komentarzy, udostępniania i subskrybowania mojego kanału na YT, dzisiaj jeszcze całkowicie w zalążku. Wasze odsłony i klikanie będą dla mnie dowodem waszej aprobaty, w przeciwnym razie… sami wiecie.

MOC KOLORU – kolejne mini wideo z inspiracjami

 

moc koloru - homelikeilike.com


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Barbe-cue

    Niby niedużo, a jaka zmiana! Pięknie ten koral wygląda. I też akurat mam w wazonie mieczyki, w boskim odcieniu płomiennego oranżu.

  • Asia

    Podobno żywa palma w mieszkaniu świetnie wpływa na jakość powietrza:)

  • Pingback: Szary czy kolor, czyli nie rób sobie na złość - Home like I like()

  • Weronika

    O to właśnie chodzi! jak jest dobra baza to pokój nigdy nam się ie znudzi dzięki temu, że będziemy dodawać poduchy, pledy itd. w różnych kolorach, odcieniach. Twoja baza z błękitem i koralem wygląda pięknie. Z miętą, z różem też wyglądałaby zjawiskowo. Piękny efekt, dzięki zmianom, które nie są zbyt wielkie. Super.

  • Iwona Kobus

    Szukam sofy idealnej. Gdzieś wpadł mi w oko wpis o Twojej sofie – zdradzisz gdzie kupiona / zamówiona? Z jakiego jest materiału?

    • Powinnam w końcu napisać historię tej sofy. Kupowałam ją na Allegro, chociaż chyba bliższe prawdy jest stwierdzenie, że robiłam ją na zamówienie. Wprowadziłam do pierwotnego modelu tyle poprawek, że nie uwierzyłabyś 😀

      • Iwona Kobus

        Chyba jestem w stanie uwierzyć 🙂 Albo zdradź u kogo zamawiałaś, albo popełnij ten post – bo już szału dostaje z tymi kanapami. Twoja jest bardzo fajna, zgrabna 🙂