Archiwa kategorii: Moje wnętrza

Prasówka – podsumowanie roku

Dzisiaj będzie typowo: kończy się grudzień, czas na podsumowanie roku. Co prawda jestem zdania, że wszelkie granice, wielkie dni, święta to tylko symbole i bardzo umowna rzecz, ale w pewien sposób upraszczająca komunikację. Przepraszam, jeśli mój ton trąci pesymizmem lub minorowym nastrojem. Tego na razie nie przeskoczę, natomiast, ku własnemu zaskoczeniu stwierdzam, że to nie był zły rok.

Czytaj dalej

Moje foteliki, czyli blue and white obsession

Upolowane niespodziewanie w pewien letni dzień na portalu aukcyjnym okazały się być jednym z moich najlepszych zakupów ostatnimi czasy. Im dłużej je mam, tym bardziej jestem z nich zadowolona i tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że są niezwykłe – dwa małe foteliki na ślicznej drewnianej konstrukcji. Powód, dla którego po raz pierwszy odważyłam się wziąć do ręki szlifierkę.

Czytaj dalej

Burza w mózgu, czyli plany, plany plany

Tak, burza w mózgu, nie burza mózgów, bo mózg mam jeden, a w nim kłębowisko przewodów i połączeń, syczących, brzęczących, zwarcie za zwarciem, iskrzenie i przepięcia. Znacie ten wykład o mózgu kobiety i mózgu mężczyzny? Z mojego idzie dym. Wiem, że czekacie na prezentacje nowych fotelików, które całkiem zaskakująco pojawiły się wczoraj u mnie w domu.

Czytaj dalej

Jak zaaranżować konsolę, czyli uciekając od wystawki i ołtarzyka

Odkąd zamarzył mi się mebel, na którym mogłabym ustawiać moje ulubione bibeloty, tkwiłam w przekonaniu, że doskonale wiem, jak zaaranżować konsolę. Chciałam, żeby zdobiła i była praktyczna, dlatego wzdychałam, i nadal wzdycham, do drewnianej komody, z trzema szufladami w szeregu, bezpośrednio pod blatem, gdzie mogłabym chować obrusy i z dodatkową półką tuż nad podłogą, gdzie mogłabym ustawiać kosze z pledami i poduszkami. Gdy jednak warunki dyktuje skąpy metraż, rozsądek podpowiada: mierz siły na zamiary! I oto, pewnego dnia, stanęła w moim domu lekka, eteryczna, szlachetna i urzekająca konsolka z marmurowym blatem firmy Ideeën.

Czytaj dalej

Wnętrzarskie podsumowanie wakacji

Pora na wnętrzarskie podsumowanie wakacji. Ruszyła szkolna machina, urlop jest już tylko wspomnieniem (wciąż bardzo żywym, słodkim i miłym, lecz wspomnieniem). Dla jednych wrzesień oznacza powrót do bardziej rygorystycznego rytmu, dla innych to po prostu początek schyłku lata, czas w którym uświadamiamy sobie, że wieczór będzie zapadał coraz szybciej, słońce będzie wspinać się coraz niżej i że lnianą garderobę trzeba odłożyć na kilka dobrych miesięcy na górne półki szafy.

Czytaj dalej