#5faktówomnie, czyli moje pisanie

Niedawno wywołano mnie do zabawy #5faktówomnie i podzieliłam się z wami kilkoma ważnymi i kilkoma dość bzdurnymi informacjami na temat mojego życia. Do tego typu łańcuszków podchodzę zawsze z dużą rezerwą, ale tym razem pomyślałam, że może warto zatrzymać się na chwilę przy jednym z tych faktów. Moje pisanie.

Na Instagramie, w ramach zabawy #5faktówomnie, przyznałam się wam, że pracuję aktualnie nad tłumaczeniem pewnej książki. Właściwie każdy, kto wchodzi tu, na mojego bloga, ma okazję zerknąć na moją prezentację, w której piszę, że jestem tłumaczką. Osoby spoza branży mogą kojarzyć ten zawód na różne sposoby, jest nawet zabawny mem, pokazujący, jak różnie rozumiany jest zawód tłumacza.

being translator

A jak jest naprawdę? W rzeczywistości moja praca to ciąg bardzo różnych zleceń. Naturalnie dobieram je sobie odpowiednio do mojego doświadczenia i specjalizacji, dlatego bardzo często tłumaczę strony internetowe, teksty marketingowe, prezentacje handlowe. Lubię sobie również odpocząć przy wielostronicowej, prostej instrukcji obsługi.

moje pisanie - homelikeilike.com

#5faktówomnie – na początek jeden: moje pisanie

Jednak raz na jakiś czas zdarza się, że na moim biurku, czy raczej – w moim komputerze, ląduje tekst literacki i wtedy naprawdę mogę być tym, kim się sobie wydaję lub chciałabym się wydawać: twórcą drapiącym się za uchem gęsim piórem. Ten rodzaj zleceń trafia mi się dość rzadko i zazwyczaj łączy się z niemiłosiernie szybkim tempem pracy, ale jednocześnie daje mi największą satysfakcję.

#5faktówomnie - homelikeilike.com

Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła wam pokazać efekt mojej pracy. To bardzo mądra książka i sądzę, że będzie ciekawą lekturą dla wielu osób. Praca nad tym tekstem stała się dla mnie sposobnością do nowego spojrzenia na moje własne życie. Na razie nie mogę zdradzić więcej…

Tymczasem, gdybyście mieli ochotę przeczytać coś, co już przetłumaczyłam, macie do wyboru podręcznik Bioetyka dla wszystkich Michele Araminiego. Jest to prezentacja zagadnień etycznych rozpatrywanych na gruncie biologii i medycyny, w ujęciu mocno subiektywnym, ponieważ książka została napisana przez chrześcijańskiego duchownego, niemniej, jeśli kogoś interesuje to zagadnienie, warto sięgnąć po tę pozycję, ponieważ niewiele jest przekrojowych opracowań z tej dziedziny.

moje pisanie - homelikeilike.com

Mam też coś znacznie lżejszego kalibru – pełną przygód opowieść ze Starożytnego Rzymu. Są krwawe pojedynki, dużo miłości i spora lekcja historii. Niezwyciężony to pierwsza część czterotomowej sagi napisanej przez Andrea Fredianiego. Akcja rozpoczyna się chwilę po śmierci Cezara i opowiada o zemście na jego mordercach. Niestety, w Polsce nie wydano kolejnych tomów, a szkoda.

Właśnie mija rok, odkąd mogę realizować się z moim pisaniem w jeszcze jednej dziedzinie. W styczniu zeszłego roku zaczęłam moją współpracę z czasopismem Gazzetta Italia, dwumiesięcznikiem, który w całości jest publikowany po polsku i po włosku, co oznacza, że każdy z artykułów można przeczytać w obu tych językach. Jak już pewnie wiecie, najczęściej piszę dla Gazzetta Italia o wzornictwie i wnętrzach, ale nie tylko. W najnowszym numerze znalazł się mój wywiad, jaki przeprowadziłam z Małgorzatą Bogdańską, aktorką, prywatnie żoną Marka Koterskiego. Jestem autorką polskiej i włoskiej wersji tego artykułu.

gazzetta italia - homelikeilike.com

Z zasady wyznaję, że w życiu nie ma przypadków, dlatego będę twierdzić, że z Małgosią połączyło nas przeznaczenie, bo jak inaczej trafiłabym na jej monodram, skoro od lat, od wielu wielu lat, deklarowałam, że teatr do mnie nie przemawia i nie mam ochoty chadzać na sztuki.

Aż któregoś dnia siadłam na widowni i zobaczyłam “Nie lubię pana, panie Fellini”. Na filmach płakałam nie raz, owszem, nawet z pewnym upodobaniem. Nie ma to, jak poryczeć sobie, śledząc czyjeś losy zagrane przez dobrze znanych aktorów. Ale w teatrze? Zdarzyło się wam kiedykolwiek płakać w teatrze? Narracja i klimat, jaką Małgorzata Bogdańska zbudowała na scenie w ciągu godziny, dotknęły nie tylko mnie. Widziałam także inne kobiety z zakłopotaniem wycierające łzy z oczu.

Sztuka to opowieść o życiu włoskiej aktorki, Giulietty Masiny, prywatnie żony wielkiego Federico Felliniego. Twórcy monodramu zadają między innymi pytanie o to, czy geniuszowi wolno więcej, czy można kochać i jednocześnie nie lubić. Monodram, przedstawiający szeroką panoramę życia, od niefrasobliwej młodości po pełną bólu i choroby starość, a nawet po zmartwychwstanie i rozliczenie zza światów, staje się jednak portretem kobiety uniwersalnej, niekoniecznie aktorki, niekoniecznie Włoszki.

malgorzata bogdanska - homelikeilike.com

O tym rozmawiam z Małgorzatą Bogdańską w moim wywiadzie. O cierpieniu kobiety, która kochała za bardzo, która zapomniała o sobie, wpatrzona w podziwianego męża. Rozmawiamy również o idei Teatru w walizce i o włoskich fascynacjach Małgorzaty.

nie lubie pana panie Fellini - homelikeilike.com

Jeśli tylko będziecie mieć okazję, polecam wam gorąco ten monodram. Najbliższy spektakl jest zaplanowany na 23 lutego w Dzikiej Stronie Wisły na warszawskiej Pradze. A tymczasem zachęcam was do lektury Gazzetta Italia. Czasopismo znajdziecie w Empikach i w Inmedio, a ja sama wracam do tłumaczenia, bo jednak, mimo wszystko, rzeczywistość jest taka, jak na ostatnim obrazku w memie.


Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

– Jest mi miło, że czytasz mojego bloga.

Zaproś swoich znajomych, lubię gości! –