Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016

czas spotkan glowny

Czas rodzinnych spotkań

Dojrzała wiosna to czas rodzinnych spotkań. Tak, mam na myśli głównie te, które odbywają się w związku z religijnymi uroczystościami, takimi jak przede wszystkim komunie, a także chrzty, obiady z okazji rocznic Pierwszej Komunii Świętej i chociaż wiem, że nie każdy z was je obchodzi (z różnych względów) mam nadzieję, że ta garstka inspiracji przyda się wam, na wypadek, gdybyście mieli urządzić w domu obiad bardziej uroczysty niż zazwyczaj. Zaręczyny, świętowanie zdanej matury z rodzicami i dziadkami. Może wy mi podpowiecie inne ważne wydarzenia, które teraz nie przychodzą mi do głowy.

Czytaj dalej

party main

Przyjęcie urodzinowe dla dziewczynki

Od kilku lat urządzałam dzieciakom urodziny poza domem. Szybko, nie trzeba sprzątać, nie ryzykuje się szkodami w domu. Ale tym razem pomyślałam, że prawdziwe przyjęcie urodzinowe w domu mogłoby sprawić mojej córce przyjemność nie mniejszą niż wyczekiwany prezent. Znowu pozazdrościłam krajowi za wielką wodą, a dodatkowo zainspirowały mnie imprezy organizowane przez pewną Ewę.

Czytaj dalej

drzwi w podlodze

Drzwi w podłodze

Wbrew pozorom nie będzie o remontowych wpadkach. Za oknem deszczowo, pochmurno i melancholijnie. Skorzystam z tego tła i dokończę wpis, którego szkic leży u mnie od dawna. Może leżałby dalej zepchnięty nowymi notatkami na dół listy, ale postanowiłam do niego wrócić po filmie, który obejrzałam sobie wczoraj na dobranoc. „Drzwi w podłodze” to film nienowy, z 2005 roku, możliwe, że go już widzieliście, ja wczoraj zobaczyłam go po raz pierwszy. Doskonała obsada – Kim Basinger i Jeff Bridges. Idealna sceneria – Long Island. Dom w stylu New England. Marzenie. Na pierwszym planie – dramat.

Czytaj dalej

prasowka

Wnętrzarska prasówka, Rzym i róż

Czasie, czasie! Czemu lecisz tak szybko? Tak bardzo chciałam, żeby ta wnętrzarska prasówka ukazała się jeszcze w marcu, a tu proszę: kwiecień! Co prawda dwa z trzech numerów, które chcę wziąć na tapetę, są kwietniowe, ale każdy wie, że ukazały się w marcu. Ach, czasie, czasie! Niech względność działa promieniście, skoro w marcu ukazują się kwietniowe numery, to ja w kwietniu mogę napisać o numerze marcowym.

Czytaj dalej