Notatki i wrażenia z Home Expo

 Jeśli chodzi o wrażenia z Home Expo, nie sposób oprzeć się pierwszej, dominującej refleksji nad tym, jak dynamicznie i imponująco targi te rozrosły się w ciągu czterech lat. Myśl ta jest szczególnie dominująca, ponieważ uczestniczyłam jako odwiedzający we wszystkich czterech edycjach, obserwując jak zmienia się zasięg, formuła i jakość imprezy.
W tym roku spędziłam w Nadarzynie dwa dni i przyznaję, że to za mało, żeby dokładnie zobaczyć nawet nie wszystkie stoiska, ale wszystkie godne uwagi.

Czytaj dalej

Łazienka dla dwojga, czyli nowa aranżacja pewnego mieszkania

Łazienka dla dwojga – pomieszczenie, które miało zbliżyć i wprowadzić nowego ducha. Marta i Jarek urządzili swoje mieszkanie ponad 15 lat temu, wybrali wtedy materiały bardzo dobrej jakości, jednak wnętrze zestarzało się i zdecydowanie potrzebowało reorganizacji. Kiedy do mnie napisali z propozycją, żebym pomogła im przearanżować mieszkanie, zaznaczyli, że Hampton nie jest ich ulubionym stylem i przyznam, że to było dla mnie najbardziej interesujące.

Czytaj dalej

Wielkanoc w brązach i w błękicie

Za dwa tygodnie Wielkanoc. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego oprawa wiosennych świąt nie jest celebrowana tak mocno, jak to wszystko, co otacza święta grudniowe? Myślę, że wraz wiosną przechodzi nam potrzeba rekompensowania braków, na które skazuje nas zima. Dynamiczne wiosenne zmiany są tak bardzo atrakcyjne same w sobie, że nie potrzebujemy już wnoszenia kolorów, zapachów i dźwięków do domu.

Czytaj dalej

Jak rozplanować oświetlenie salonu z aneksem

Nie przypuszczałam, że oświetlenie salonu z aneksem może stwarzać jakiś szczególny problem, dopóki nie przyszło mi samej zmierzyć się z tym zadaniem. Otóż: jak dobrać i rozmieścić punkty świetlne na suficie o powierzchni 30 m2, aby oświetlić wszystkie strategiczne strefy, a jednocześnie nie sprawić, że pomieszczenie zacznie przypominać ekspozycję ze sklepu z lampami.

Czytaj dalej

Brąz we wnętrzach, czyli klasyk nie umiera nigdy

Brąz we wnętrzach ma w Polsce złą sławę. W latach 90. rozpanoszył się w naszych mieszkaniach w formie topornych sprzętów w dość tandetnym wykonaniu. Nie umiem odtworzyć w pamięci, jak to się stało, że nagle wszyscy postanowili się go wyrzec, bo zaczął kojarzyć się z preclowatymi skórzanymi wypoczynkami i pretensjonalnymi niby-antykami z Holandii. Brąz we wnętrzach zaznaczył swoją obecność w postaci masywnych mebli, tzw. kolonialnych, przypominających ciężkie klocki bez wdzięku i urody.

Czytaj dalej